Jazz w Ruinach 2010: Tu mówi się językami, ale jazz jest jeden.
Tak zaczyna się relacja Łukasza Maliny z VI Międzynarodowego Festialu Jazz w Ruinach zamieszczona w portalu MMSilesia.
Elegancka pani w średnim wieku znakomitą niemiecczyzną objaśnia swoim przyjaciołom, skąd wzięła się nazwa festiwalu. Kilka metrów dalej postawny mężczyzna w języku Szekspira prowadzi rozmowę z towarzyszącą mu dziewczyną. Dalej usłyszeć można Białorusinów, Ukraińców, a przy piwie siedzą roześmiani Norwegowie. Gdy gra muzyka, wszyscy milczą tak samo. W tym samym języku.
Są już pierwsze relacje wideo z VI Międzynarodowego Fesitwlau Jazz w Ruinach.
Relacja blisko 10 minuotwa z wywiadami z artystami (po lewej - kliknij w miniaturę) jest tylko zajwaką filmu, który jako reportaż z wydarzenia powstanie pod koniec września. Jego prezetnacja odbędzie się w Śląskim Jazz Clubie. Termin zostanie podany do wiadomości ... jaktylko uda się ustalić dokładnie kiedy cały reportaż będzie gotowy. A póki co ... miłej zabawy. Powspominajmy razem ...
Muzyka obrazem pisana, czyli relacja foto z trzeciego dnia festiwalu.
To był niezwykły dzień VI Międzynarodowego Festiwalu Jazz w Ruinach 2010, dzień projektów audio wizualnych. Dzień nowej twarzy jazzu, która budziła sporo emocji wśród słuchaczy. Jako pierwszy prezentował się białoruski skład „Tutaj”, jako drugi prezentował się „Spejs” kooperacji polsko-norweskie. Autorem zdjęć jest Adam Benek.












